Dlaczego ją tak nazwałam? Bo jest uszyta z trumiennych materiałów, bogata w kieszonki no i wspomnienia. Powstała we Wdzydzach pod czujnym okiem Marzeny na babskim wyjeździe na Kaszuby. Kosmetyczkę już przetestowałam, zabrałam ją w podróż wypychając włóczką na skarpetki, skarpetką, drutami, szydełkiem, wzorem i innymi potrzebnymi rzeczami no i sprawdziła się doskonale. Marzenko dziękuję! Tkaniny z firmy Dashwood Studio, Millefleur by Cathy Nordström.
-
-
Niebieski sweter
W maju odwiedziłam targi o nazwie 3City na drutach – Targi włóczek i akcesoriów dziewiarskich w Gdańsku. Bardzo chciałam je odwiedzić, ponieważ rok wcześniej się nie udało. W mocnym składzie z Elą i Karolą skierowałyśmy kroki do włóczkowego raju. Na stoisku Gabo Wool wpadł mi w ręce sweterek wykonany z włóczki Mohsilko w kolorze niebieskim i już było po mnie. Kolor wchodził do sprzedaży dopiero w lipcu więc z targów wyszłam bez zakupów. Ciężko jest na coś czekać jak człowiek się napali, ale w lipcu kupiłam włóczki i zaczęłam dziergać. Mohsilko to najdelikatniejsza i najmilsza włóczka. Jej skład to wełna merynosów, super kid moher i jedwab morwowy. Lekka jak chmurka…
-
Sweter z żakardem
W oko wpadł mi sweter projektantki Elenor Mortensen we wzorze o nazwie Art Deko Sweater. Wydawał mi się prosty do zrobienia więc kupiłam wzór i rozpoczęłam poszukiwanie włóczki. Zdecydowałam się na Punę z firmy Drops w kolorze brązowym 03 i ecru 01. Puna ma piękną naturalną kolorystykę jest miękka, mnie nie gryzie i ma włosek, który dodaje przytulności. Część z żakardem robiłam dwa razy. Pierwszy dokładnie według wzoru, drugi raz ze swoimi poprawkami dopasowanymi do włóczki, którą wybrałam. Zmiany to: ściągacz przy szyi zamiast wywiniętego dekoltu oraz więcej rzędów skróconych. Zrezygnowałam również z kropek między którymi były duże odstępy. W pierwszej wersji zostawiłam zbyt krótkie odcinki nitki i dzianina się…
-
Sylwestrowa kartka
W naszej grupie to już taka mała tradycja: szyjemy kartkę pocztową, robimy losowanie i wymieniamy się. Wszyscy są zadowoleni, podziwiamy się wzajemnie i przy okazji dzielimy naszą sztuką. Każda z nas ma swój styl. Jednym słowem sprawia nam to ogromną frajdę. Tematem obecnej kartki był Sylwester. Pomyślałam o sztucznych ogniach i tak oto jeden został uwieczniony. Gwiazdka to blok Wonky Star z 2″ kwadratów, iskry wyszyte złotą nitką. Kartka z tyłu ma kartonik na życzenia, który ją dodatkowo usztywnia.
-
Torba ze śnieżną kulą
Pomysł kuli podpatrzony w Internecie i jakby nie patrzeć pomysł świetny. Przed świętami w podniosłym klimacie bombek, gwiazdek i innych bombonierek zabrałam się za realizację. Naprawdę miło spędziłam czas, lubię ten stan tworzenia, kiedy pomału widać do czego dążę. Myślę, że nie trzeba szczegółowo opisywać co i jak. Napiszę tylko, że materiał jest podklejony flizeliną dwustronnie klejącą, która bardzo ułatwia sprawę. Kule śnieżne umieściłam na torbie. Nudne torby nie są dla mnie. Przede mną jeszcze poduszka – już zaczęta 🙂
-
Torba na Halloween
W październiku pogoda nie rozpieszcza deszcz, zimno i wieje. Idealna pogoda do szycia. A że w oczy wpadły mi oczęta, trochę groźne, wpasowały się w nadchodzące święto. Musiałam je uszyć, bo pomysł jak je wykorzystać sam się nasunął. Oczy wkomponowałam w torbę. Są po obu jej stronach. Kolor czarny i mocny pomarańcz, jak dynia :).
-
Niebieski sweter
Od dłuższego czasu chciałam zrobić sweter więc na początek sprawdziłam swoje umiejętności dziewiarskie i zrobiłam próbkę. W blasku próbnego sukcesu oraz pięknych prac koleżanek (motywacja musi być) kupiłam włóczkę. Mój wybór nie był przypadkowy, bo polecony przez Elę. Kupiłam Florę, kol. 10 indygo oraz Kid-Silk, kol. 21 kobalt z firmy Drops. Skład to wełna z alpaką oraz moher z jedwabiem. Do zrobienia swetra wykorzystałam druty nr 4 mm i 4,5mm. Zużyłam po 4 szt. Flory i moheru. Praca była bardzo przyjemna a sweterek rósł w oczach. Podoba mi się mieszanka kolorystyczna z połączenia tych włóczek i miękkość produkowanej dzianiny. Sweter robiłam od góry na okrągło. Dla mnie najłatwiejszy sposób. Trzeba…
-
Skoroszyt
Dwa razy w roku z dziewczynami jedziemy na Kaszuby szyć od rana do nocy :). Zawsze umawiamy się na wspólne szycie i tym razem jedną z propozycji był skoroszyt. Koleżanka już go wykonywała i zaproponowała, że poprowadzi warsztaty. Pracochłonny i ozdobny wierzch trzeba było przygotować w domu, aby potem szybko i gładko przejść przez kolejne etapy. Wybrałam projekt motyla z książki Edyty Sitar „Pillow Talk”. Ponieważ książka od dwóch lat albo więcej leży na półce nie było opcji, aby z niej nie skorzystać. Moje motyle są bardzo kolorowe. Sięgnęłam do ścinek, które z maniactwem zbieram i do wycinania małych elementów wystarczyły. Wszystko jest podklejone flizeliną dwustronnieklejącą i i przyszyte. Niestety…
-
Kaszubski witraż
Patchwork o tej nazwie uszyłam specjalnie na wystawę, którą przygotowałyśmy razem z koleżankami. Tytuł naszej wystawy to „Kaszuby inspirują” i tutaj możecie obejrzeć wszystkie prace. Do wykonania mojego patchworku wykorzystałam technikę „crazy” czyli dowolne zszywanie kawałków materiałów. Pomieszanie z poplątaniem zamknęłam w cieniutkich ramkach czarnego koloru a całość w grubych ramach. Praca ma wymiary 50×70 cm. Uzbieranie tylu żółtych szmatek to nie lada wyczyn 😉.
-
Kolorowa narzuta
Kolorowy top pokazywałam rok temu, uszyty w akcji „Wykończ UFO w listopadzie” prowadzony przez Kamilę. Wtedy też, bo to już minął rok, zrobiłam kanapkę i samodzielnie ją wypikowałam. Pikowanie nie jest fantazyjne, bo takich umiejętności jeszcze nie posiadam, dlatego przeszyłam w szwie a w bordiurze w dużą kratkę. W środku jest ocieplina bawełniana a na spodzie różowiutka flanela, którą użyłam pierwszy raz w swojej pracy. Flanela sprawia wrażenie, że narzuta jest jeszcze bardziej ciepła, miękka i milutka. Lamówka przyszyta zygzakiem. Wymiary: 160×180 cm. Lubię co jakiś czas uszyć coś większego i przykrywać się w letnie i zimne dni takimi cudownościami 🥰. Narzuta pojechała ze mną w cudowne i spokojne miejsce…