• Patchwork

    Świąteczne podkładki

    Ostatnio tylko poduszki i poduszki więc aby nie było zbyt nudno uszyłam podkładki pod talerze. W domu serwowane są pyszne obiady więc uznałam, że na ładnych podkładkach będą smakować jeszcze lepiej ;). Mogłam również wykorzystać dwa świąteczne materiały, które ostatnio zakupiłam zupełnie bez planu, bo mi się spodobały. Cieszę się, że nie będą czekać w szafie. Uszyłam dwie sztuki o wymiarach 41×31 cm a prezentują się tak:

  • Patchwork

    Poduszka Corner Garden

    W ostatnim czasie jestem pod urokiem pewnego bloku, który rozbudził moją wyobraźnię. Blok nazywa się Corner Garden, zaprojektowany przez Robin Pickens dla Mody. Jest on częścią większego projektu, który można znaleźć tutaj. Lubię kwiaty i przyrodę więc zabrałam się z zapałem do roboty. Wybrałam tkaniny w odcieniach szarości, delikatne, bo tak wyobraziłam sobie moje kwiaty. Robin przedstawiła również wiele kombinacji kolorystycznych, które pomogły mi wybrać najlepszy wariant. I oto co powstało: poduszka o wymiarach 40×40 cm, pikowana w szwach i troszkę inaczej, tył na zakładkę.

  • Patchwork

    Poduszka z widokiem

    Czas skończyć z tą ciszą i pokazać co ostatnio uszyłam, a jest to kolejna poduszka. Całkiem ciekawa i zupełnie inna od pozostałych. Jej historia rozpoczęła się od środkowego panelu, który w pudełku przeleżał ponad rok z innymi kawałkami tkanin pasujących do siebie. Przedstawia to co kocham, tataraki, jezioro, chmury nad nim wiszące i latające ptaszory na niebieskim niebie w słoneczku. Cudowny widok obleczony w miękkie zasłony. Widok z okna jaki chciałabym oglądać codziennie :D. Poduszka tradycyjnie ma wymiary 40×40 cm, w środku ocieplina bawełniana, przepikowana w szwach i w inne fantazyjne maziaje, tył na zakładkę.

  • Patchwork

    Zazdrostka w jesienne liście

    Liść klonu od dawna miałam na oku, zachwycam się każdą realizacją z tym motywem. Każdy jest inny i jedyny w swoim rodzaju. Przyszedł czas i na moją wersję. Do ich uszycia wybrałam resztkę materiałów przeze mnie ufarbowanych, oraz prześcieradło, które przeleżało pewnie 20 lat w szafie nigdy nie używane. Powstały dwie zazdrostki o wymiarach 57×35 cm, długość pętelki 7 cm. W dzień na oknie wyglądają jak witraż i to jest chyba najpiękniejsze. Wzór znajdziecie tutaj. Reszta już należy do Was. Zdecydowanie pora roku wpływa na moje szyciowe decyzje.

  • Patchwork

    Torba z kotem

    Torba z kotem dla miłośniczki kotów i koloru czarnego. Jest niewielkich rozmiarów, w sam raz aby pomieścić drugie śniadanie czy inne drobiazgi. Wzór od Jenny Doan szybki i łatwy, jak zwykle polecam. Moją inwencją twórczą było przyszycie żółtych oczu z guzików, wyhaftowanie pyszczka i przyszycie odstających wąsów z filcu. Prawda, że mu dobrze z oczu patrzy?

  • Patchwork

    Jednorożec

    Wśród dziewczynek od jakiegoś czasu jest szał na motyw jednorożca, postać bajkowa i fantastyczna. Konik z piękną kolorową grzywą, dużymi oczami oraz rogiem. Otrzymałam zamówienie od bratanicy aby uszyć taką poduszkę, która będzie jej towarzyszyć podczas snu. Długo zastanawiałam się w jaki sposób ją wykonać, czy metodą aplikacji rysując taką postać, czy w jakiś inny sposób. Przyznam się, że chyba za bardzo się przejęłam. Na szczęście znalazłam gotowy wzór od Elizabeth Hartman pod nazwą Lisa the Unicorn w idealnej jak dla mnie technice wykonania. Wzór przeraża ilością elementów i wymaga skupienia podczas ich wycinania ale zszywanie to już sama przyjemność. Do jej wykonania użyłam batików, resztki po poprzednim projekcie oraz…

  • Haft krzyżykowy

    Biscornu

    Biscornu – poduszka na igły, która powstała z połączenia dwóch kwadratów kanwy, przekręconych w stosunku do siebie, wypchana silikonową kulką. Wykonałam ją kiedy haft zajmował mnie tak mocno jak teraz szycie. Rzecz niezbędna i niezastąpiona, dzięki niej nigdy nie musiałam szukać igły co było czasami bardzo irytujące. Poduszek powstało kilka, na zdjęciach jest moja pierwsza w klimacie świątecznym z bałwankiem, choinką i ptaszkiem (autora niestety nie pamiętam) i ostatnia w gwiazdę (wzór z gazety Cross Stitch). Dawno nic takiego nie robiłam, jednakże ostatnio wpadł mi w oko piękny wzór, więc najpewniej wrócę wkrótce do tych małych cudeniek.

  • Patchwork

    Dresden plate – bieżnik i podkładki

    Dresden Plate, motyw, który zdobył moje serce i jak się okazuje nie tylko moje :). Zostałam poproszona o uszycie bieżnika oraz podkładek z tym wzorem. Stworzyłam je z batików typu podwójne ombre od Pani Szpilki oraz gładkiej tkaniny w kolorze złamanej bieli. Dzięki batikom uzyskałam tak wiele kolorów w różnych odcieniach, które stanowią istną feerię barw. Polecam z całego serca, bo są przepiękne. A oto co wyszło: Uważam, że na tym stole i w tym miejscu wyglądają wybornie. Bieżnik 125×39,5 cm, podkładki 32×40 cm. W środku bieżnika użyłam ociepliny bawełnianej, lamówka podszyta ręcznie. Motyw ten znalazł u mnie wiele zastosowań i na każdej rzeczy prezentuje się pięknie jako barwny kwiat.…

  • Farbowanie,  Szycie

    Bieżnik w kolorze indygo

    Trzy tygodnie temu brałam udział w warsztatach, na których nauczyłam się jak farbować używając barwnika indygo. Powstało wówczas kilka szmatek, które ozdabiałyśmy wykorzystując technikę shibori. Tkaniny składałam i marszczyłam na różne sposoby, używałam nitek, gumek, koralików oraz spinaczy. Tak przygotowane wkładałam do kąpieli barwierskiej aby po upływie przepisowego czasu zobaczyć co z tego wyszło. Warsztaty przeprowadzone przez Elę zostaną w mojej pamięci na bardzo długo. Było miło, twórczo i niebiesko. Zapraszam na warsztaty do Eli. A oto pierwsza rzecz jaka powstała z ufarbowanej przeze mnie tkaniny. Obszyłam ją białą ramką i wyszedł oryginalny bieżnik. Wymiary 60×166 cm.

  • Patchwork

    Narzuta z motywem Dresden Plate – wykończenie

    Po uszyciu topu (a to chyba lubię najbardziej) przyszedł czas na zrobienie kanapki. Wymagało to zwinięcia dywanu i odsunięciu mebli pod ścianę, aby odzyskać troszkę przestrzeni. Po wygładzeniu warstw materiału spodniego, wypełnienia i ozdobnego wierzchu szybko spięłam wszystkie warstwy ze sobą. Kolejny etap – pikowanie. Mistrzem fantazyjnego pikowania nie jestem i dlatego najchętniej wybieram proste, geometryczne wzory. Takie podobają mi się najbardziej. Tutaj wypikowałam promieniście linie proste, wcześniej przeszywając w szwach aby nic się nie przesunęło. Na końcu wyrównałam kanapkę i przyszyłam lamówkę. Narzuta powstała pod wpływem chwili i fascynacją bloku Dresden Plate. Postanowiłam wykorzystać materiały ufarbowane przeze mnie, aby móc spokojnie znów przeprowadzić akcję farbowania bez wyrzutów sumienia, że…