• Patchwork

    Torba na zakupy

    U mnie w tym tygodniu króluje dresden plate. Dwa trafiły na torbę, nie mogło być inaczej :). Do ich wykonania użyłam tkanin własnoręcznie ufarbowanych razem z koleżankami z grupy Patchwork Cokolwiek Pomorski. Tkaniny te darzę wielkim sentymentem i bardzo mi się podobają, gdyż farbowanie nadało im indywidualnego charakteru. Wymiary to: 44x35x12 cm, długość rączek 41cm. Jest pakowna i eko.

  • Patchwork

    Zwariowana torba

    Zaczęło się od tego, że chciałam zrobić w półce z tkaninami porządki, niestety, było tam mnóstwo kawałków i kawałeczków materiałów, które mi tę pracę szczególnie utrudniały. Wyciągnęłam więc wszystkie w kropki. Postanowiłam wykorzystać technikę crazy , jest to świetna metoda do wykorzystania tych wszystkich kolorowych ścinków. Nie trzeba mierzyć, dokładnie wycinać, wystarczy losowo poprzyszywać i już. Pełna improwizacja. Uszyty panel wykorzystałam do uszycia torby na zakupy. Od środka szwy zakryłam materiałem, aby było ładnie. Plecki torby są koralowe a na rączki użyłam taśmę parcianą. Lubię szyć torby na zakupy, ponieważ są miękkie, kompaktowe, wytrzymałe i wielorazowe. Ta wyszła mi całkiem nowoczesna i wyjątkowa. A tak wygląda w środku:

  • Szycie

    Chabrowa torba

    Kiedy na jednej z grup zobaczyłam ten materiał, oczami wyobraźni widziałam już co z niego powstanie. Eko skóra w kolorze chabrowym z metalicznym połyskiem, co mnie zdziwiło, bardzo miękka i miła w dotyku. Wstyd się przyznać, ale w półce przeleżała rok. W końcu uszyłam torbę. Nie kombinowałam z formą, bo sam materiał bardzo mi się podobał, postawiłam na prostotę. Ma długie uszy na ramię oraz kółeczka na dopinany długi pasek. Można wtedy nosić przez ramię i będzie jeszcze wygodniej. Zapinana jest na zamek. W środku dwie kieszonki również na zamek oraz smycz z karabińczykiem do zapięcia kluczy. Podszewka bawełniana w kolorze niebieskim w białe kropeczki. Nie usztywniałam jej. Wymiary to:…

  • Haft krzyżykowy

    Z pamiętnika: poduszka w maki

    Moją wcześniejszą fascynacją było wyszywanie haftem krzyżykowym. Haftować zaczęłam dzięki cioci Basi, która pokazała mi jak to się prawidłowo robi i wciągnęła w ten świat. Sama do tej pory każdą chwilę wykorzystuje, aby skończyć kolejne piękne dzieło. U mnie powstało kilka obrazków, które ozdabiają moje ściany i parę mniejszych drobiazgów. Dzisiaj wspominam poduszkę, którą wyhaftowałam, ale jej nie uszyłam, bo wtedy jeszcze szyć nie umiałam. Zabrałam ją dziś na sesję fotograficzną do Parku Oliwskiego, piękne światło, tuż po deszczu, śpiew ptaków. Było cudnie 🙂