Szycie

Tilda

Moje drugie podejście do tildy i z sukcesem, bo skończyłam. Do uszycia tego pieska wybrałam materiał, który ufarbowałam, mieni się kolorami i przykuwa oko. Oczy, nosek i uśmiech wyhaftowałam muliną.

Tak sobie myślę, że przydałoby mu się jeszcze jakieś ubranie ale na razie zaspokoiłam swoją ciekawość w tym temacie. Piesek podoba mi się taki jaki jest. Patrzy na mnie z półki i uśmiecha się do mnie. Czego chcieć więcej? 🙂 Wzór znajdziecie tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.